Z doświadczenia.
Pierwszą moją ciążę (8 lat temu) prowadził dr Koneczny. Bardzo pozytywne wrażenia, miły, delikatny, cierpliwy, zawsze pomocny. Był przy porodzie i bardzo mi pomógł. Jednak w późniejszych problemach homonalnych, zupełnie nie umiał mi pomóc, nawet odniosłam wrażenie że nie wiedział od czego zacząć. Serwował kolejne tab. i czekał "zadziała czy nie", nie robiąc badań. Na innym forum czytałam również, że nie nadaje się do leczenia nadżerek.

Drugą ciążę od września zeszłego roku do kwietnia br. prowadził dr Florek. Nie wiem co mnie podkusiło, chyba 3-wymiarowe USG i wówczas znacząca dla mnie różnica w cenie wizyt. Początkowa byłam bardzo zadowolona, szczególnie z wyluzowanego klimatu, również zawsze pod telefonem. Pierwsze negatywne spostrzeżenia: mało konketny, nie mówi o wszystkim. Kolejne były już porażające: pajac i bezkrytyczny bufon, "mistrz świata" - jego wlasne słowa. Angielski humor " no to chodź sprawdzimy czy ten dzieciak wogóle żyje" - cyt. Urodziłam w 37 tyg. - dwa dni przed zupełnie niespodziewanym porodem byłam na wizycie. Zapewnił i ZOBOWIĄZAŁ się na dojazd na telefon, przyjechał po naszych trzech !!!, a po pół godz. odjechał mówiąc że ma ważne sprawy w domu. Poród odebrał dr Sikorski, było OK, również pomógł, chciaż nigdy nie miałam do niego zaufania, byłam mile zaskoczona.
O innych lekarzach nie piszę, ponieważ nie miałam do czynienia. Jednak wiele się słyszało, niestety nie pochlebnych rzeczy.

Wnioski. Niektórzy z naszych lekarzy nadają się tylko do wizyt kontrolnych (pod warunkiem braku problemów zdrowotnych), niektórzy bo pozostałych nawet do tego bym nie poleciła.
Pozdrawiam
