 
SZKOŁA NAUKI JAZDY
DANIEL DZIERBA
Skierniewice, ul. Reymonta 4
www.dzierba.pl
Od lutego 2012
Kurs kategorii B 1300zł,
jazdy 45zł/godz. | | | |
|
|
rodzić w Skierniewicach
Ostani post 17-02-2012 09:37:59 Kasia. 145 Odpowiedzi.
|
Sortuj:
|
Ekowena GOŚĆ

 |
| 21-01-2008 20:41:40 |
|
Prośba do dziewczyn, które w ciągu ostatniego pół roku, roku, rodziły w skierniewickim szpitalu.
Podzielcie się swoimi doświadczeniami.
Mój termin porodu zbliża się coraz większymi krokami, a rozważam również jakiś szpital w Warszawie lub Łodzi, bo to co znalazłam na na jakimś forum na temat skierniewickiej porodówki (wieści sprzed około roku, półtora) nie brzmiało zbyt optymistycznie.
Napiszcie proszę, chociaż w skrócie:
1. jak wygląda porodówka (ile i jakie sale do porodu, po porodzie),
2. czy nie ma problemów z porodem rodzinnym,
(czy jest możliwie intymna, zaciszna atmosfera)
3. czy możliwy jest poród w dowolnej pozycji,
4. jak wygląda tzw. "ochrona krocza" (czyli czy nie nacinają jeśli nie zachodzi taka konieczność)
5. jakie są położne i lekarze (pomocni, sympatyczni)
6. czy w związku z ostatnimi doniesieniami o zwiększeniu porodów i tłoku w szpitalach, nie było problemów z przyjęciem na oddział
7. ogólnie jaka jest atmosfera i jakie są Wasze wrażenia z porodu (czy rodziłybyście tam jeszcze raz)
Proszę podzielcie się swoimi wrażeniami i doświadczeniami. ja będę bardzo bardzo wdzięczna za każdą opinię. I myślę, że nie tylko dla mnie,
będą to ważne informacje.
Pozdrawiam wszystkie młode mamy i wszystkie ciążówki
|
|
|
|
|
Agataaa GOŚĆ

 |
| 23-01-2008 08:20:32 |
|
podnoszę ten wątek.
czy naprawdę nie ma tu żadnej mamy (albo taty) która zechciałby się podzielic swoimi doświadczeniami?
czy też po prostu nie ma czego wspominac?
(bo było tak zwyczjnie, tak bezproblemowo, albo tak beznadziejnie, że chce się o tym jak najszybciej zapomnieć...)
proszę odezwijcie się w tym temacie |
|
|
|
|
kasia GOŚĆ

 |
| 23-01-2008 08:46:26 |
|
Będzie krótko: jeśli macie wybór to zmykajcie rodzić do Łodzi lub Wawy. Tutaj......położna pyta czy jest sie przygotowanym do porodu mając na uwadze "wypłatę" dla niej, lekarze nie lepsi, jesli nie chodzisz prywatnie do ktoregos, ktory pracuje w szpitalu to jesteś bezpańska. Po porodzie opieka tragiczna, jesli liczysz, ze ci ktos wytlumaczy i nauczy karmic piersią to sie mylisz. Ja nie polecam. Dla pocieszenia - są małe pozytywne wyjątki, młoda polożna, jedyna z sercem na tym oddziale. |
|
|
|
|
anulka GOŚĆ

 |
| 23-01-2008 09:08:04 |
|
Nie przesadziaj. Ja w Skierniewicach urodziłam dwoje dzieci i żadnego z tych porodów nie wspominam tragicznie. Nikt nie oczekiwał ode mnie forsy, do niczego nie zmuszał. Zanim rozpoczął się właściwy poród, mogłam robić, co chciałam (chodzić, leżeć, wziąć prysznic). Kiedy maluch przyszedł na świat, nikt mi go nie wyrywał, mogłam go przytulić i przystawić do piersi. Mąż mógł być przy mnie i dziecku cały czas. Karmić piersią mnie nauczono i toaletę przy dziecku położne również zrobiły bez kwękania. Inna sprawa, że niektóre rodzące i późniejsze młode mamy uważają, że poród to Bóg wie jaka choroba i oczekują skakania koło siebie na okrągło. Takie panie będą zadowolone, ale chyba z pobytu w prywatnej klinice - chociaż pewnie też nie będą do końca usatysfakcjonowane. Prawda jest taka, że pobyt w szpitalu po porodzie jest konieczny, aby lekarze przez tych kilkadziesiąt godzin mieli oko na dziecko i matkę, ale żeby też matka przygotowała się do późniejszych obowiązków. Jeśli we wszystkim będzie matkę wyręczała położna, to w domu, kiedy zostanie sama z dzieckiem, załamie się. Chyba, że będzie asysta mamusi i teściowej |
|
|
|
|
kasia GOŚĆ

 |
| 23-01-2008 09:24:07 |
|
To jest moja ocena i mam do niej prawo, opieka w szpitalu jest na bardzo przeciętnym poziomie a to i tak określenie na wyrost. Miałaś może okazje leżeć na patologii ciąży???? Tam dopiero dzieją sie cuda, pacjentki z zakazem chodzenia i z zagrożeniem ciąży biegają na usg do budynku obok szpitala, pokonując schody i nierownoście tereniu, nie mają nawet asysty personelu, nie wspominając o tym, że jak jest zima to sobie marzną w szlafloczkach i papuciach. Nie wspomnę już o tym, że panie w mojej sali "jechały" na swoich prywatnych lekach, bo szpital takich nie posiadał, ale na karcie choroby i owszem zapisał!!!! Widać miałaś szczęście, że nauczono Cie karmić piersią i że nie usłyszałaś "suka umie a pani nieee????". Kobiety po cesarskim cięciu mają po porodzie bardzo ciezko, bardzo.
Mam nadzieję, że temat się rozrośnie. Sporo opinii o skierniewickim szpitalu znajdziecie w necie, wystarczy wpisac w wyszukiwarkę. |
|
|
|
|
aga GOŚĆ

 |
| 23-01-2008 10:29:14 |
|
zgadzam się z tobą Kasiu.na patologii nie lezałam ale byłam po cesarce.mam duże piesi więc miałam problem z karmieniem tylko pani Krysia przychodziła jak miała dyzur i pomagała mi ja ułozyc tak aby mała mogła zassać inne miały cie ..........Moja mała całe noce się darła i dopiero nad ranem zasypiała ale żadna nie przyszła i nie pomogła.Szkoda pisać o tym personelu. |
|
|
|
|
ewka GOŚĆ

 |
| 23-01-2008 11:12:18 |
|
ja rodzial w skierniewickim szpitalu......hmmmm porod byl tak szybki i polozna na nic nie czekala tylko odrazu na sale....oczywiscie nie bylo problemu z porodem rodzinnym...i nie moge powiedziec zlego slowa,ale co do atmosfery juz na odziale po porodzie masakra...nikt nie powiedzial jak karmic...a niby skad mialam to wiedziec przy pierwszym dziecku,zadnej pomocy pielegniarek poprostu olewka....drogie panie troche wiecej zyczliwosci dla mlodych mam i wiecej zrozumienia i bedzie dobrze  |
|
|
|
|
monaca GOŚĆ

 |
| 25-01-2008 19:29:32 |
|
Rodzilam 10 miesiecy temu -byl to moj pierwszy i ostatni porod w tym szpitalu.Dla mnie masakra!!!Rodzilam 10 godzin sama z zatruciem ciazowym.(wczesniej lezalam na ztrucie na oddziale),Zaczelo mnie rzucac na lozku - na co polozne stwierdzily ze to nerwy.Cud od Boga (co przyznal jeden z lekarzy)ze urodzilam zdrowe dziecko.Dwa dni po porodzie dostalam rzucawki(wstrzasnelo to calym szpitalem).Na oddizale sa dwie kobietki ktore sa mile i pomoga na reszte nie ma co liczyc.Po porodzie bylam 3 razy w okresie pologu na oddziale z krwawieniem - nie wyczyscili mnie po porodzie-zreszta do dnia dziejszego tego nie zrobili.Dodam iz chodzilam prywatnie do jenego z lekarzy ze szpitala nie uzyskalam zadnej pomocy. To tyle.Pozdrawiam |
|
|
|
|
Ekowena GOŚĆ

 |
| 25-01-2008 23:38:51 |
|
Monaca, dzięki za podzielenie się swoimi doświadczeniami. Słów brak... Współczuję Ci tych przeżyć. Dobrze, że maleństwo zdrowe się urodziło (i mam nadzieję zdrowo Ci się chowa  Pozdrowienia. |
|
|
|
|
takaja GOŚĆ

 |
| 29-01-2008 13:53:45 |
|
POROD W SKIERNIEWICACH JEST DRAMATEM DLA 95% KOBIET - to nie jest zaden szpital przyjazny dziecku, czy tez matce! Caly szpital jest ogolnie malo przyjazny komukolwiek - wierzcie mi. Polecam szpital w Wa-wie na Żelaznej - to nie jest prawda, ze trzeba wyskakiwac tam z kasy! Owszem sa uslugi platne, ale jest to wybor pacjentki a kasa laduje w kasie szpitala a nie w prywatnej kieszeni. Trzeba natomiast chodzic w czasie ciazy do lekarza z tego szpital - prywatnie - wizyta kosztuje okolo 100zł. Ale jest pewnosc ze ktos o Ciebie dba a przede wszystkim zna sie na tym robi - u nas w Skierkach patologia, przykladow 1000 na koszmarna rutyne i niewiedze lakarzy! |
|
|
|
|
|
|
|
|